
Dołącz do Premium – czytaj wszystkie teksty i graj w Fantasy Ligę! >>
Po powrocie w szeregi ACB sezon 2019/2020 miał być dla drużyny z Kraju Basków walką o przetrwanie. Prowadzeni przez trenera Aleksa Mumbru koszykarze okazali się jednak rewelacją ligi i w marcu, w momencie przerwania rozgrywek z uwagi na epidemię koronawirusa, sensacyjnie zajmowali piątą pozycję w tabeli.
Po wznowieniu sezonu, podczas kończącego go turnieju w Valencii, już tak dobrze nie wypadli (1 wygrana, 4 porażki), ale i tak 8. miejsce uznano w klubie za wielki sukces. Taki wynik zagwarantował również drużynie występy w fazie grupowej koszykarskiej Ligi Mistrzów.
Nowy talent trenerski
– Ich budżet w minionych rozgrywkach był jednym z najniższych w lidze. Zespół składał się w większości z graczy po przejściach lub też wyciągniętych z niższej ligi. Wielką zasługę należy za to wszystko przypisać trenerowi Mumbru, kiedyś reprezentacyjnemu skrzydłowemu, a także wieloletniemu graczowi ekipy z Bilbao – komentuje dla portalu Polskikosz.pl Natxo Mendaza, mieszkający w Kraju Basków współpracownik Euroleague.net.
– Mumbru po spadku drużyny z ACB w 2018 roku zakończył karierę zawodniczą i przejął zespół jako trener. Już w pierwszym sezonie wywalczył z nim awans, a w kolejnym roku zebrał jeszcze więcej pochwał, gdy ukończył rozgrywki na 8. pozycji. Gracze chwalą jego energię w pracy, a także umiejętność szybkiego przekonania ich do swoich zasad i wyciągnięcia z nich, co mają najlepszego — dodaje Natxo Mendaza.
Latem w zespole doszło do sporych zmian. Pozyskano m.in. dwóch byłych koszykarzy Stelmetu Enea Zielona Góra: Jarosława Zyskowskiego i Ludviga Hakansona. Dla szwedzkiego obwodowego jest to powrót po roku przerwy na parkiety ACB, z kolei polski skrzydłowy zadebiutuje w hiszpańskiej lidze, uznawanej powszechnie za najsilniejszą w Europie.
[ihc-hide-content ihc_mb_type=”show” ihc_mb_who=”2,3,4″ ihc_mb_template=”1″ ]
Kontrakt z Hakansonem ogłoszono już w kwietniu, a „Zyzio” oficjalnie stał się koszykarzem ekipy z Bilbao w lipcu, w dużej mierze również dzięki bardzo udanym występom w niemieckiej BBL, w barwach drużyny Rasta Vechta.
.
„Zyskowski to dobry wybór”
– Zyskowskiego zauważyliśmy już, gdy przyglądaliśmy się występom Hakansona w zespole Stelmetu. Wiedzieliśmy również o jego dobrej grze w lidze niemieckiej. Gdy zatem reprezentująca go agencja U1st dowiedziała się, że szukamy gracza na pozycję niskiego skrzydłowego, to okazało się, że właśnie Jarosław będzie dla nas dobrym wyborem. Zaimponowały nam jego umiejętności strzeleckie, a także dobre rozumienie gry. Jest zawodnikiem, który może pomóc drużynie w wielu elementach gry: zbiera, dobrze podaje i popełnia bardzo mało błędów — opowiada nam Rafa Pueyo, generalny menedżer klubu z Kraju Basków.
W niedawnej rozmowie z trenerem Stelmetu Żanem Tabakiem zdziwiło nas, że działacze z Bilbao nie skontaktowali się z, doskonale przecież znanym na Półwyspie Iberyjskim, Chorwatem.
– Wiedzieliśmy, że on bardzo chce przedłużyć kontrakt z Zyskowskim, zatem uznaliśmy, że byłaby to niezręczna sytuacja. Dużo dobrego o polskim graczu powiedział nam za to „Ludde” Hakanson – tłumaczy Pueyo.
Czy warto bić na alarm?
We wszystkich meczach sparingowych polski skrzydłowy wychodził w pierwszej piątce i zdobywał średnio 7,3 pkt. na mecz. Często można było jednak odnieść wrażenie, że koledzy z zespołu nie mają jeszcze zaufania do jego umiejętności strzeleckich, gdyż długimi fragmentami pozostawał on w ofensywie poza grą drużyny.
– Uważam, że Zyskowski ma możliwości, by stać się bardzo ważnym graczem dla RETAbasket. Może nie aż tak istotnym, jak był nim francuski skrzydłowy Axel Bouteille, który w trakcie minionego sezonu odszedł do Unicajy Malaga. Jednak jego umiejętności strzeleckie i dobre warunki fizyczne na pozycji numer „3” na pewno przydadzą się nieraz ekipie z Bilbao. Gracza w typie Polaka bardzo brakowało jej w czasie finałowego turnieju w Valencii – ocenia Mendaza.
Chociaż w tym bardzo dobrze zorganizowanym klubie budowę składu zakończono stosunkowo szybko, a drużynę ominęły zawirowania z koronawirusem, to okresu przygotowawczego RETAbasket nie zaliczy do udanych. Ekipa trenera Mumbru wprawdzie rozpoczęła go od wygranej, lecz kolejne pięć spotkań zakończyło się jej porażkami. Niektóre można określić nawet jako wstydliwe – taką była na pewno przegrana przed własnymi kibicami 70:100 z drużyną Casademont Saragossa.
– Oczywiście zależało nam w nich na zwycięstwach, ale już w poprzednich latach przekonaliśmy się, że sparingi nie zawsze oddają późniejszą siłę drużyny w lidze. Wiemy, że stać nas na więcej i z każdym tygodniem będziemy prezentować się lepiej — odpowiada ze spokojem Rafa Pueyo.
Sponsor w nich nie wierzy
Głównym sponsorem ekipy z Bilbao jest hiszpański bukmacher RETAbet. Właśnie w tej firmie sprawdziliśmy zatem przedsezonowe kursy na rozpoczynające się w sobotę rozgrywki ACB. Sugerują one, że Baskowie zakończą rozgrywki dopiero na miejscach 14-15.
– W nowym sezonie już nikt ich nie będzie lekceważył. Patrząc na nazwiska nowych graczy, można uznać, że budżet klubu uległ nieznacznemu zwiększeniu. Jednak w mojej opinii oczekiwania powtórzenia wyniku z minionego sezonu są nierealistyczne. W zespole jest wielu nowych graczy, tak naprawdę tylko Jonathan Rouselle, Ondrej Balvin i Jaylon Brown znają filozofię trenera Mumbru. I to właśnie powracający po poważnej kontuzji Amerykanin, razem z pozyskanym Hakansonem, powinien być liderem drużyny — analizuje Natxo Mendaza.
– Zdajemy sobie sprawę, że miniony sezon był dla nas wyjątkowy. Jesteśmy skromnym klubem, z niewielkim jak na ligę ACB budżetem. Zatem także teraz naszym pierwszym celem jest utrzymanie się w niej na kolejny rok. Będziemy jednak walczyć o wygraną w każdym spotkaniu. – dodaje generalny menedżer drużyny z Kraju Basków.
Nowe rozgrywki RETAbasket Bilbao rozpocznie w sobotę od wyjazdowego spotkania przeciwko Gran Canarii, w której liczymy na większą rolę i rozwój Aleksandra Balcerowskiego. Początek spotkania o godz. 20:45.
Wojciech Malinowski
[/ihc-hide-content]