Janusz Jasiński: Najlepiej byłoby nie mieć problemów (część 2)

Janusz Jasiński: Najlepiej byłoby nie mieć problemów (część 2)

Share on facebook
Share on twitter
Dlaczego tak naprawdę bańka musiała się odbyć w Ostrowie? Ile kar zapłacił lidze Żan Tabak? Na jakim etapie jest spór z miastem Zielona Góra? Janusz Jasiński, właściciel Enea Zastalu, nie ucieka od odpowiedzi na trudne pytania.
Żan Tabak i Igor Milicić / fot. A. Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Pierwsza część wywiadu z Januszem Jasińskim jest TUTAJ >> 

Wojciech Malinowski: Co mógł Pan i klub realnie zrobić, żeby „bańka” odbyła się nie w Ostrowie, a w Zielonej Górze?

Janusz Jasiński: Przede wszystkim trzeba było mieć trochę więcej pieniędzy. Trochę jest smutne, że na końcu musisz zapłacić za to, że więcej od innych wygrałeś, ale żyjemy w świecie, w którym rządzi pieniądz. Gdyby miasto Zielona Góra wyłożyło takie środki, to nie byłoby problemu, jednak po prostu nie ma w nim chęci inwestowania w koszykówkę. Ostatnio dowiedziałem się od jednego z radnych, że „nie będą płacić za gości, którzy biegają za plastikową piłką” – padło to po wywiadzie trenera Tabaka.

Ciężko się w takiej atmosferze prowadzi klub i wiedziałem, że z miasta nie mam wspomagania. Aby zorganizować taką bańkę, to współpraca na linii klub-miasto musi być wzorowa. Konflikty, problemy, Sanepid, różne przepisy do, których trzeba się stosować – wszystko to mogło się wydarzyć i w takiej sytuacji, gdy prezydent miasta nie odbiera ode mnie od kilku miesięcy telefonów, to wszystko byłoby jeszcze większym problemem, niż pokazała to „bańka” w Ostrowie.

Chciałem dodać, że na Radzie Nadzorczej PLK ustaliliśmy tylko i wyłącznie, że będzie „bańka”. To była faktycznie wspólna decyzja, którą podjęliśmy w czasie, gdy było 30 tysięcy zachorowań i 1000 zgonów dziennie. Naprawdę się baliśmy, że kolejny raz możemy nie dokończyć sezonu. W związku z tym każdy z nas wyraził zgodę na „bańkę”.

Natomiast zgoda co do tego, gdzie ona ma się odbyć, kto ma ją zorganizować i warunki jej organizacji – to już nie jest moja bajka. Gdyby ktoś mnie zapytał, czy może ona się odbyć w Ostrowie, to bym się nie zgodził.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

W najważniejszym meczu sezonu lider Śląska (Trice) się pojawiał, a lider Czarnych (Klassen) zniknął. Drużyna z Wrocławia odrobiła lekcję i poradziła sobie z presją, ekipie ze Słupska zabrało doświadczenia i wsparcia dla doskonałego Billey’ego Garretta.

tagi

Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
Niemal wszyscy wskazują na pojedynek Travis Trice kontra Robert Johnson, a tymczasem losy finału mogą zdecydować się gdzie indziej. Jak Legia poradzi sobie z Keremem Kanterem i Aleksandrem Dziewą bez Adama Kempa? Co może zrobić Śląsk, gdy warszawska obrona powstrzyma Trice’a?
16 / 05 / 2022 22:05
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Mam teraz takie odczucia, że nie boję się niczego. Przez to, że tak szybko wrzucono mnie na głęboką wodę i powiedziano: „Ucz się pływać”, bez żadnego koła ratunkowego – mówi Kamil Sadowski, najmłodszy trener w 1. lidze, który zalicza bardzo udany sezon z Weegree AZS-em Politechniką Opole.
12 / 05 / 2022 19:06
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
23 / 04 / 2022 10:49