James Florence – bardziej Robin niż Batman

James Florence – bardziej Robin niż Batman

Share on facebook
Share on twitter
Amerykański strzelec to dobry gracz i na pewno odzyska formę po fatalnym początku sezonu. Jednak James Florence w Ostrowie został postawiony w innej roli, niż wcześniej był w Stelmecie i Asseco Arce. W roli pierwszej opcji ofensywnej może się po prostu nie sprawdzić.

James Florence i Łukasz Majewski / fot. A. Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj teksty i graj w Fantasy Ligę! >>

James Florence przez 3 sezony wyrobił sobie w Polsce świetną markę. W 2017 roku poprowadził Stelmet do tytułu mistrzowskiego, a sam przy okazji zgarnął statuetkę dla najlepszego gracza finałów. Z Asseco Arką zajął 3. miejsce w 2018/19, a jeszcze przed rozpoczęciem playoffów znalazł się w najlepszej piątce sezonu. Chwilę później trenerzy przyznali mu tytuł najlepszego zawodnika sezonu regularnego. 

System przyznawania głosów dla najlepszych graczy PLK był przez ligę modyfikowany, ale Florence z sezonu 2018/19, według zgodnych wtedy trenerów, był jeden z najlepszych koszykarzy w ostatniej dekadzie. Nic więc dziwnego, że jego powrót do PLK był sporym wydarzeniem, a my uznaliśmy go (ranking TUTAJ>>) za największy transfer minionego lata.

Problem w tym, że jeśli zaczniemy przyglądać się jego indywidualnym wynikom, jego faktycznemu wpływowi na grę, można mieć wątpliwości czy spełnia warunki, żeby być postrzegany jako gwiazda z najwyższej półki. Czy przez ostatnie lata jego sportowa wartość nie została przeceniona?

Gwiazda, ale…

Nie zrozum mnie źle, James Florence to świetny gracz – przede wszystkim ofensywnie. Może seryjnie trafiać dystansu, może mijać rywali, może w dużych ilościach zdobywać punkty. Sęk w tym, że w jego przypadku nie przekłada się to na zwycięstwa. 

Ofensywnie Florence nigdy nie był elitarnym graczem, był wysoko, ale to nie ta sama półka co chociażby Ivan Almeida czy Josh Bostic. Jasne, zdobywa wiele punktów i nie ma z tym większych problemów, ale zwycięstwa idą w parze z efektywnością, a nie dużą liczbą punktów na przeciętnej skuteczności. Trójki z 10 metra a’la Stephen Curry robią wrażenie, ale zaawansowane statystyki rzucają długi cień na efektowne momenty. 

Dobry atak i słaba obrona w Stelmecie

W dwóch sezonach w Stelmecie zdobywał odpowiednio 0.902 oraz 0.937 punktu na posiadanie, co było dobrym wynikiem, ale nie świetnym. To nie są wyniki, które rzucają na kolana, tym bardziej, gdy mówimy o zawodniku, wokół którego jest tyle szumu. 

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Medale z czołowymi klubami ekstraklasy, reprezentacja Polski, a nawet maleńka szansa na NBA. Z drugiej strony kontuzje, imprezy, hazard, sportowa kariera skończona z dużym niedosytem. Rozmowa ze Zbigniewem Białkiem, byłym koszykarzem.

tagi

Kogo szuka Stelmet? Kto spudłował dwanaście trójek z rzędu? Czy zanosi się na transfery reprezentantów Polski – Tomasza Gielo i Michała Sokołowskiego? Jak zwykle dużo ciekawego w cyklicznej rubryce Stingera o PLK (i nie tylko).
26 / 09 / 2020 9:58
“Jak na Dzikim Zachodzie – najpierw strzelam, a potem pytam. Jakbym się przeniósł w tamte czasy, byłbym znanym rewolwerowcem” – o swojej filozofii trenowania i podejściu do koszykówki opowiada Wojciech Bychawski, szkoleniowiec drugoligowego AZS AGH Kraków i reprezentacji Polski U15.
27 / 09 / 2020 10:21
– Odkrywanie siebie krok po kroku jest bardzo ciekawe i sprawia mi dużo przyjemności i satysfakcji – mówi Paweł Śpica, zawodnik pierwszoligowego GKS-u Tychy, były wicemistrz świata do lat 17. Koszykarz i człowiek po przejściach, ale wciąż z marzeniami.
8 / 09 / 2020 15:42
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Kolejny sezon NBA będzie się nakładał z przełożonymi igrzyskami w Tokio. Już samo to stwarza duże problemy dla koszykarskiego świata, a co dopiero, jeśli igrzyska się nie odbędą i lata pracy sportowców pójdą na marne. MKOl zapewnia, że termin lipcowo-sierpniowy nie jest zagrożony, japońscy eksperci medyczni powątpiewają. Jak w tym wszystkim odnajdzie się reprezentacja Polski?
24 / 09 / 2020 18:29
Żeby zagrać mecz w lidze VTB, trzeba najpierw na niego dotrzeć! W wirusowych czasach podróż do Rosji jest jeszcze bardziej skomplikowana niż zazwyczaj. Sprawdziliśmy, jak w praktyce wyglądać ma logistyka występów Stelmetu Enea BC Zielona Góra w ruszających dziś rozgrywkach ligi VTB.
23 / 09 / 2020 14:45