Jakub Dłoniak: Marzyłem o grze w koszykówkę

Jakub Dłoniak: Marzyłem o grze w koszykówkę

Po latach wrócił na parkiet w rodzinnym Gorzowie.To tylko 3. liga, ale 37-letni Jakub Dłoniak ma na koncie naprawdę bogatą, pełną wzlotów i upadków karierę zawodowca. Warto posłuchać jego opowieści!
Fot. Karol Skiba, Energa Kotwica Kołobrzeg

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty i graj w Fantasy Lidze! >>

Rok 1998. O czym marzył nastoletni Jakub Dłoniak? I mimo że było to ponad dwie dekady temu, on doskonale to pamięta.

– To był mój pierwszy wyjazd, do Szczecina. Miałem wtedy 15 lat. Moim marzeniem było to, aby grać zawodowo w koszykówkę – odparł. – Zaczęło się od TVP – pierwsze mecze NBA, oglądanie Chicago Bulls. To był czas, kiedy w telewizji zaczęto pokazywać znacznie więcej. 

Koszykówka zainteresowała na tyle, że młody chłopak pochodzący z liczącego ponad 120 tys. mieszkańców Gorzowa Wielkopolskiego, gdzie nigdy nie było męskiego klubu na wysokim poziomie, chciał spróbować swoich sił – kiedyś chyba przez jeden sezon była druga liga. Nie było łatwo wypłynąć, ale jakoś mi się udało. Myślę, że tylko ciężką pracą, determinacją, swoimi marzeniami – wylicza.

O jego etyce pracy krążą już legendy. Jak sam twierdzi, wzięło się to z tego, że jego brat był sportowcem – bramkarzem w pierwszoligowym klubie piłkarskim.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

23 września 2023 roku rozpocznie się sezon koszykarskiej Pekao S.A. I ligi. Prezentujemy pierwszą część przewodnika po zapleczu ekstraklasy.

tagi

– Gdy coś nie wychodzi raz, drugi, trzeci, to nie spuszczam głowy, nie poddaję się, realizuję swoje cele, aby niektórym trochę miny zrzedły, gdy okaże się, że gość z wężem na głowie jednak daje radę – przyznaje Mateusz Szczypiński, koszykarz Domelo Sokoła Łańcut. O koszykarskiej dojrzałości, wizerunku oraz hejcie rozmawia z nim Pamela Wrona.
8 / 11 / 2023 16:24
23 września 2023 roku rozpocznie się sezon koszykarskiej Pekao S.A. I ligi. Prezentujemy pierwszą część przewodnika po zapleczu ekstraklasy.
(…) Zresztą sama słyszysz, że w tym momencie się rozklejam i trudno jest mi na ten temat rozmawiać. Nadal jest to dla mnie ciężkie – mówi z trudem Robert Skibniewski, który otworzył się na temat nowotworu, chcąc uświadomić, jak ważne są rutynowe badania.