Jabarie Hinds – snajper wciąż niedoceniany

Jabarie Hinds – snajper wciąż niedoceniany

Share on facebook
Share on twitter
Mocniejsze kluby nie chcą mu zaufać, a tymczasem Jabarie Hinds właśnie ratuje ekstraklasę dla Radomia. Co wydarzyło się w poniedziałek we Wrocławiu i na co stać Amerykanina? Grę leworęcznego strzelca analizujemy wspólnie z trenerem HydroTrucka, Robertem Witką.
Jabarie Hinds / fot. Aleksandra Krzemińska, HydroTruck Radom

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Aż 35 punktów (15/19 z gry), 7 asyst, 3 zbiórki, 2 straty, 2 przechwyty, a wszystko to osiągnięte w 33 minuty – statystyki Jabarie’ego Hindsa po wygranym przez jego zespół 97:75 meczu we Wrocławiu mogą zakręcić w głowie. Tak, jak kręciło się próbującym zatrzymać go w poniedziałek graczom Śląska.

– Chcieliśmy wysoko zaczynać akcje pick&roll i wykorzystywać agresywną obronę Śląska przy tego typu zagraniach. Naszym planem było granie podwójnych picków, by uniemożliwić obrońcy na piłce chodzenie dołem, przez co z kolei miała pojawić się przestrzeń dla Jabarie’ego do atakowania kosza. On to potem wykorzystywał – trafiał lub rozrzucał piłkę do strzelców na obwód – tłumaczy przygotowaną na mecz strategię Robert Witka.

Zadziałało to znakomicie – HydroTruck wygrał we Wrocławiu 97:75, a w pewnym momencie prowadził z faworyzowanym Śląskiem różnicą nawet 38 punktów (80:42). Co ważniejsze, radomski zespół odniósł 7. zwycięstwo w bieżącym sezonie Energa Basket Ligi i odskoczył na 2 wygrane od Polpharmy Starogard Gdański, swojego głównego rywala w walce o utrzymanie.

.

Przypięta łatka

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

 

POLECANE

Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.

tagi

Oceniając transfer reprezentanta Słowenii, wypada najpierw ocenić, jak tak naprawdę prezentował się Kavell Bigby – Williams i co dawał drużynie z Włocławka. Żiga Dimec na pewno nie będzie tak efektowny i eksplozywny, ale pomysł na tę zmianę jest ciekawy i wszystko powinno wyjść Anwilowi na plus.
2 / 12 / 2021 16:38
Nikt tak nie zdominował swojej drużyny na przestrzeni ostatnich 18 lat, jak Maurice Watson, do niedawna rozgrywający Twardych Pierników. Z kolei Czarni Słupsk są drużyną, w której zdobywanie punktów jest skoncentrowane wokół niebezpiecznie małej liczby graczy.
1 / 12 / 2021 21:05
Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
29 / 11 / 2021 19:05
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Jeśli spytasz fana Olympiacosu lub reprezentacji Serbii kim jest Duda, to gwarantuje, że nie pomyśli o żadnym Andrzeju, ale o wybitnym trenerze Dusanie Ivkoviciu, którego kariera trwała niemalże pół wieku. Zapraszam w podróż przez uliczki Belgradu, ateńskie hale i moskiewskie salony.
28 / 11 / 2021 17:45