Ivan Almeida – pewniak, ale czy zbawiciel?

Ivan Almeida – pewniak, ale czy zbawiciel?

Share on facebook
Share on twitter
Świetnie znany Ivan Almeida wraca do zupełnie nowego Anwilu Włocławek. Jak odnajdzie się w systemie innego trenera, z drużyną która zbudowana została w mocno specyficzny sposób i wygląda na słabszą niż w ostatnich latach?
Ivan Almeida (fot. Andrzej Romański/plk.pl)

 

Dołącz do Premium – czytaj teksty i graj w Fantasy Ligę! >>

Pewniak na ciężkie momenty

Można się sprzeczać, czy Ivan Almeida to największa gwiazda ostatnich 4-5 lat w PLK, ale już ze stwierdzeniem, że to top5 gracz tego okresu raczej wszyscy się zgodzą. W 2018 roku zgarnął MVP sezonu regularnego, a później złoty medal. Rok później poprowadził Anwil do kolejnego mistrzostwa, a sam otrzymał statuetkę za MVP Finałów. 

W obu mistrzowskich zespołach był liderem – oczywiście miał dużą pomoc (chociażby Kamila Łączyńskiego czy Chase’a Simona), ale to właśnie on był główną postacią w ofensywie włocławian i priorytetem dla obrony rywali.

Almeida zaimponował zwłaszcza w drugim swoim sezonie we Włocławku. W playoffach, choć grał z urazem, wszedł na inny poziom. Był pewny swoich umiejętności, skuteczny i do tego jeszcze efektowny. Nie zawodził w trudnych momentach, a to bardzo istotne. 

Anwil w tym momencie potrzebował właśnie takiego zawodnika, który w ciężkim momencie meczu zrobi coś z niczego, sam zagra na dwóch, wymusi faul czy rzuci trójkę z odejścia (możesz takiego gracza nazwać liderem). 

Deishuan Booker potrafił się w końcówkach gubić, może jeszcze brakowało mu nieco doświadczenia, a już na pewno pomocy od innych – przecież wszyscy wiedzieli, że to on będzie chciał zdobywać punkty. Teraz zagrożenie zwiększa się diametralnie. 

Forma wciąż jest

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
Jeśli spytasz fana Olympiacosu lub reprezentacji Serbii kim jest Duda, to gwarantuje, że nie pomyśli o żadnym Andrzeju, ale o wybitnym trenerze Dusanie Ivkoviciu, którego kariera trwała niemalże pół wieku. Zapraszam w podróż przez uliczki Belgradu, ateńskie hale i moskiewskie salony.

tagi

Nikt tak nie zdominował swojej drużyny na przestrzeni ostatnich 18 lat, jak Maurice Watson, do niedawna rozgrywający Twardych Pierników. Z kolei Czarni Słupsk są drużyną, w której zdobywanie punktów jest skoncentrowane wokół niebezpiecznie małej liczby graczy.
1 / 12 / 2021 21:05
Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
29 / 11 / 2021 19:05
Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
29 / 11 / 2021 19:05
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Jeśli spytasz fana Olympiacosu lub reprezentacji Serbii kim jest Duda, to gwarantuje, że nie pomyśli o żadnym Andrzeju, ale o wybitnym trenerze Dusanie Ivkoviciu, którego kariera trwała niemalże pół wieku. Zapraszam w podróż przez uliczki Belgradu, ateńskie hale i moskiewskie salony.
28 / 11 / 2021 17:45