Ivan Almeida: Anwil nie myślał o mnie poważnie

Ivan Almeida: Anwil nie myślał o mnie poważnie

Share on facebook
Share on twitter
- We Włocławku uczyniłem kolejny krok do przodu, lepiej zacząłem rozumieć koszykówkę i nie potrzebowałem tak wielu minut, by pozytywnie wpłynąć na wyniki zespołu - Ivan Almeida, gwiazda PLK ostatnich lat, opowiada o swojej karierze i historiach związanych z Anwilem.
Ivan Almeida / fot. A. Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj teksty i graj w Fantasy Ligę! >>

Wojciech Malinowski: To pierwsza twoja rozmowa z naszym portalem, zacznijmy zatem od początku. We wrześniu 2017 roku trafiłeś do Anwilu Włocławek. Opowiedz, jak w ogóle do tego doszło.

Ivan Almeida: Nie wiem, w jaki sposób Igor Milicić zainteresował się moją osobą, ale wiem, że mój agent, Yann Balikouzou, miał wtedy polskiego przedstawiciela. Temat gry w PLK pojawił się jednak po tym, gdy Igor Milicić zapytał się o mnie Jamesa Washingtona, z którym grałem wcześniej we francuskiej lidze Pro B, w zespole Roanne. Anwil następnie skontaktował się z moim głównym agentem i to był pierwszy raz w życiu, gdy usłyszałem o zainteresowaniu z Polski.

Czy rozmawiałeś z trenerem Miliciciem przed podpisaniem kontraktu?

Zawsze tak postępuję. Trener przedstawił swoje oczekiwania wobec mnie i opowiedział o klubie. Przedstawił kilka zasad, których przestrzegania wymagał od zawodników. Przekazał również podstawowe założenia, czy to gry obronnej, czy w ataku. Następnie mój agent rozpoczął rozmowy z Arkiem (Arkadiusz Lewandowski, prezes Anwilu Włocławek – red.). Tak znalazłem się w Polsce.

Czy słowa trenera potwierdziły się na miejscu?

Tak, na treningach od razu zaczęliśmy pracę nad realizacją jego systemu, który był bardzo precyzyjny. Wiedziałem, że przyjeżdżam do niedużego miasta, w którym ludzie kochają koszykówkę. Wielkość miasta nie była dla mnie problemem, grałem już wcześniej w podobnych miejscach.

System trenera Milicicia uchodzi za trudny i skomplikowany. Na czym to polega i jak szybko go przyswoiłeś?

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

 

POLECANE

Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.

tagi

Oceniając transfer reprezentanta Słowenii, wypada najpierw ocenić, jak tak naprawdę prezentował się Kavell Bigby – Williams i co dawał drużynie z Włocławka. Żiga Dimec na pewno nie będzie tak efektowny i eksplozywny, ale pomysł na tę zmianę jest ciekawy i wszystko powinno wyjść Anwilowi na plus.
2 / 12 / 2021 16:38
Nikt tak nie zdominował swojej drużyny na przestrzeni ostatnich 18 lat, jak Maurice Watson, do niedawna rozgrywający Twardych Pierników. Z kolei Czarni Słupsk są drużyną, w której zdobywanie punktów jest skoncentrowane wokół niebezpiecznie małej liczby graczy.
1 / 12 / 2021 21:05
Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
29 / 11 / 2021 19:05
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Jeśli spytasz fana Olympiacosu lub reprezentacji Serbii kim jest Duda, to gwarantuje, że nie pomyśli o żadnym Andrzeju, ale o wybitnym trenerze Dusanie Ivkoviciu, którego kariera trwała niemalże pół wieku. Zapraszam w podróż przez uliczki Belgradu, ateńskie hale i moskiewskie salony.
28 / 11 / 2021 17:45