GKS Tychy – teraz będzie jeszcze lepiej?

GKS Tychy – teraz będzie jeszcze lepiej?

Share on facebook
Share on twitter
Piąte miejsce w poprzednim sezonie i tytuł największej niespodzianki „in plus” w wykonaniu GKS-u Tychy, który pokazał, że bycie drugim najmłodszym zespołem ligi może być strzał w dziesiątkę. Głównym architektem tego projektu od lat jest Tomasz Jagiełka. W zawodzie trenera, choć trudno mówić o stabilizacji, on ją jednak znalazł.
Trener Tomasz Jagiełka i jego zespół / fot. Krzysztof Masztafiak, Sportowa Przygoda Śląskiego Piłkarza

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Przeczuwałem, że to będzie pierwsze pytanie (śmiech). Teraz mam stabilizację, ale co będzie dalej? Zobaczymy. Jest projekt, który chcemy nadal realizować, zakładając, że przez najbliższe dwa sezony pójdziemy do przodu, stąd budowanie zespołu na najbliższe dwa lata. Mamy robotę do wykonania, między innymi dlatego zdecydowaliśmy się na kontrakty z opcją 1+1 lub na 2 lata i mam nadzieję, że uda nam się stworzyć ciekawy zespół – mówi Tomasz Jagiełka, który mimo zainteresowania ze strony innych pracodawców, zdecydował się pozostać w Tychach na kolejny – dziesiąty sezon. 

Ten staż jest obecnie drugim w lidze pod względem długości, bo najdłużej w jednym miejscu pracuje tylko Dariusz Kaszowski (w Sokole Łańcut od 1996 roku). Czy to właśnie ta stabilizacja, możliwość pracy długofalowej, której w naszym kraju brakuje, a może coś innego było kluczowe?

– To było kluczowe, wiele czynników było „za”. Rzeczywiście, były też kuszące oferty i zapytania, natomiast ta stabilność klubu, możliwość zbudowania czegoś na najbliższe dwa sezony, a przede wszystkim bycie z rodziną na miejscu zadecydowały o tym, że jeszcze raz podjęliśmy rękawicę. Trzeba dodatkowo rozgraniczyć, które oferty są zadowalające, a które nie. Mieliśmy dobry sezon, byliśmy jednym z czołowych zespołów – odpowiada trener Jagiełka.

Praca lubi ciszę

W poprzednim sezonie, mimo że to tyski klub stawiało się w roli jednego z kandydatów do pożegnania się z zapleczem ekstraklasy, zespół serią 6:0 miał najlepszy start rozgrywek w historii, a finalnie zajął bardzo dobre, piąte miejsce. Z klubu wypływa jasny przekaz: Chcemy walczyć o wyższe cele.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Przed Śląskiem Wrocław najważniejszy od 18 lat mecz w ekstraklasie. Co w meczu numer 5 musi zrobić drużyna Andreja Urlepa, żeby dostać się do finału? Co będzie kluczem zwycięstwa w decydującym, piątym spotkaniu serii z Czarnymi?
Mam teraz takie odczucia, że nie boję się niczego. Przez to, że tak szybko wrzucono mnie na głęboką wodę i powiedziano: „Ucz się pływać”, bez żadnego koła ratunkowego – mówi Kamil Sadowski, najmłodszy trener w 1. lidze, który zalicza bardzo udany sezon z Weegree AZS-em Politechniką Opole.

tagi

Niemal wszyscy wskazują na pojedynek Travis Trice kontra Robert Johnson, a tymczasem losy finału mogą zdecydować się gdzie indziej. Jak Legia poradzi sobie z Keremem Kanterem i Aleksandrem Dziewą bez Adama Kempa? Co może zrobić Śląsk, gdy warszawska obrona powstrzyma Trice’a?
16 / 05 / 2022 22:05
W najważniejszym meczu sezonu lider Śląska (Trice) się pojawiał, a lider Czarnych (Klassen) zniknął. Drużyna z Wrocławia odrobiła lekcję i poradziła sobie z presją, ekipie ze Słupska zabrało doświadczenia i wsparcia dla doskonałego Billey’ego Garretta.
15 / 05 / 2022 12:01
Przed Śląskiem Wrocław najważniejszy od 18 lat mecz w ekstraklasie. Co w meczu numer 5 musi zrobić drużyna Andreja Urlepa, żeby dostać się do finału? Co będzie kluczem zwycięstwa w decydującym, piątym spotkaniu serii z Czarnymi?
13 / 05 / 2022 11:38
Mam teraz takie odczucia, że nie boję się niczego. Przez to, że tak szybko wrzucono mnie na głęboką wodę i powiedziano: „Ucz się pływać”, bez żadnego koła ratunkowego – mówi Kamil Sadowski, najmłodszy trener w 1. lidze, który zalicza bardzo udany sezon z Weegree AZS-em Politechniką Opole.
12 / 05 / 2022 19:06
Kontrowersyjny sezon, kontrowersyjny klub. PGE Turów nie spotkał się z ciepłym przyjęciem w 1. lidze i nie poradził sobie w niej także od strony sportowej. Jak wyglądały te wydarzenia z perspektywy Zgorzelca i jakie są plany klubu na przyszłość?
11 / 05 / 2022 12:15
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
23 / 04 / 2022 10:49
Łatwo zbudować trenerowi Woodenowi pomnik, opierając się na jego charakterze i przywołując listę sukcesów. Dziesięciokrotny mistrz NCAA, w latach 1967-1973 dominujący rozgrywki uniwersyteckie serią 88 wygranych z rzędu. Z drugiej strony – czy UCLA było tak dominującą uczelnią ze względu na talent Czarodzieja z Westwood, czy może tytuły zawdzięczano nieuczciwej rekrutacji?
9 / 04 / 2022 13:10