Filip Put: Pit stopy w Kaliningradzie

Filip Put: Pit stopy w Kaliningradzie

Share on facebook
Share on twitter
Wschodnia odyseja, czyli przygody Zastalu związane z licznymi wyjazdami na mecze VTB. Filip Put opowiada o podróżach do Rosji, ale też o swoim roku w Zielonej Górze - zrobił postępy, choć minut czasem brakowało.
Filip Put / fot. A. Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Wojciech Malinowski: Aż 73 mecze rozegrał Zastal w tym niesamowitym sezonie. Pamięta Pan pierwszy dzień treningów?

Filip Put: Rzeczywiście, 73 to całkiem sporo (śmiech). A tamten dzień pamiętam dobrze, gdyż było nas bardzo niewielu na treningach – chyba 5 Polaków i Janis Berzins. Resztę obcokrajowców zatrzymały sprawy formalne, do końca nie wiadomo było, czy mają być na kwarantannie, czy nie i ostatecznie pierwsze dni spędzili na treningach w domu. Zaczęliśmy chyba 15 lipca, zakończyliśmy sezon 14 maja, czyli za nami 10 miesięcy w Zielonej Górze.

Jak Pan świeżo po jego zakończeniu patrzy na cały sezon? Wiadomo, że to Pana praca, ale też w pewnym sensie przygoda z tak dużą liczbą spotkań, dodatkowo rozgrywanych w takiej, a nie innej sytuacji na świecie w związku z koronawirusem.

10 miesięcy to rzeczywiście długo, ale to była rzeczywiście niesamowita przygoda. Sporo pozwiedzaliśmy, zagraliśmy dużo meczów i sporo z nich wygraliśmy, także takich, które będziemy długo wspominać.

Skoro wspomniał Pan o wyjazdach – polubił Pan wschodnie klimaty?

Podróże same w sobie, te wszystkie kilkanaście godzin spędzane w trasie, na pewno nie były moim marzeniem. Szczerze muszę jednak przyznać, że była to pewnego rodzaju odskocznia od tego, co się działo w Polsce. U nas z uwagi na COVID bardzo długo nie można było nigdzie wyjść, życie sportowe praktycznie umarło, a w Rosji wyglądało to jednak zupełnie inaczej. Na trybunach byli kibice, był również ruch na lotniskach czy przejściach granicznych.

Czy w czasie wyjazdów zagranicznych mieliście okazję trochę pozwiedzać miasta swoich rywali? Pamiętam z mediów społecznościowych zdjęcia z Placu Czerwonego po wygranym przez was w Moskwie meczu z Chimkami, ale może było takich sytuacji więcej?

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

– Było trochę frustracji, ale brak zaufania przeradzał się w to, że jeszcze więcej trenowałem – mówi Jakub Musiał, który po odejściu ze Śląska Wrocław świetnie odnalazł się w Słupsku i razem z Czarnymi wywalczył awans do Energa Basket Ligi. Jak wyglądał ten szczególny sezon 22-letniego obwodowego?

tagi

Skoro drgnęło już nawet we Włocławku i Toruniu, to znaczy, że karuzela transferowa rozkręciła się na dobre. Kto świetnie trafił z nowym zawodnikiem, a który klub bierze na siebie spore ryzyko? Przez cały okres transferowy oceniamy zmiany w składach, kontrakty i transfery w koszykarskiej ekstraklasie.
14 / 06 / 2021 11:28
Długo przez kibiców krytykowany, potrafił w roli pierwszego rozgrywającego poprowadzić zespół z Wrocławia do brązowego medalu. Strahinja Jovanović, serbski rozgrywający Śląska, opowiada o roku, który zmienił niemal wszystko w jego życiu.
14 / 06 / 2021 9:22
Podczas poprzedniego pobytu w Astorii, Mateusz Zębski na skalę PLK był zawodnikiem wręcz unikalnym. Jego wartość w Szczecinie nie była jednak w pełni wykorzystywana. Grając dla trenera, który rozumie jego atuty i potrafi wykorzystać je obu stronach parkietu, może wnosić ogromną wartość do gry i stać się najlepszym obrońcą ligi.
13 / 06 / 2021 12:59
– Było trochę frustracji, ale brak zaufania przeradzał się w to, że jeszcze więcej trenowałem – mówi Jakub Musiał, który po odejściu ze Śląska Wrocław świetnie odnalazł się w Słupsku i razem z Czarnymi wywalczył awans do Energa Basket Ligi. Jak wyglądał ten szczególny sezon 22-letniego obwodowego?
13 / 06 / 2021 9:41
– Najtrudniejsze jest chyba pogodzenie się z brakiem gry i rywalizacji. Z utratą więzi, jakie łączyły mnie z kolegami z drużyny – mówi Maciej Klima, kończący właśnie karierę po kilkunastu latach przygody z Rawplug Sokołem Łańcut. Opowiada o uczuciach towarzyszących pożegnaniu z profesjonalną koszykówką.
5 / 06 / 2021 10:40
– Wiedzieliśmy, że jesteśmy chyba najlepiej przygotowaną drużyną pod względem wytrzymałościowym na tym turnieju i że im dalej w las, tym my będziemy lepiej wyglądać, a rywale opadać z sił – o treningach mokrymi piłkami, „they’re fucking dead” w meczu ze Słowenią i czy awans na igrzyska jest lepszy od zdobycia mistrzostwa Polski opowiada Przemysław Zamojski, członek kadry 3×3, która właśnie awansowała na igrzyska w Tokio.
4 / 06 / 2021 9:22
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
– Kiedyś na Słowacji był Jerzy Chudeusz, Wojciech Kamiński był krótko w Niemczech, ale poza nimi kto? Polskich trenerów nie ma za granicą. Może i poziom ligi czeskiej jest niższy niż naszej, ale dla mnie to wciąż jest jakiś prestiż – mówi w rozmowie z PolskiKosz.pl Robert Skibniewski, który właśnie został głównym szkoleniowcem klubu BK Ołomuniec.
8 / 06 / 2021 16:40
Wschodnia odyseja, czyli przygody Zastalu związane z licznymi wyjazdami na mecze VTB. Filip Put opowiada o podróżach do Rosji, ale też o swoim roku w Zielonej Górze – zrobił postępy, choć minut czasem brakowało.
19 / 05 / 2021 11:59