Dlaczego Legia? Dlaczego King? (dyskusja o playoff)

Dlaczego Legia? Dlaczego King? (dyskusja o playoff)

Share on facebook
Share on twitter
Czy King zdoła postawić gwiazdy na nogi po zawirowaniach z koronawirusem? Czy Legia będzie potrafiła utrzymać wysoki poziom z rundy zasadniczej. W czwartek wieczorem rozpoczyna się najbardziej zagadkowa seria playoff. Grzegorz Szybieniecki i Jacek Mazurek merytorycznie dyskutują o wszystkich parach ćwierćfinałów PLK.
Mateusz Zębski i Jamel Morris / fot. K. Cichomski, King Szczecin

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Dlaczego Zastal, dlaczego Spójnia? Dyskusja o tej parze TUTAJ >>
Dlaczego Stal, dlaczego Start? Dyskusja o tej parze TUTAJ >>
Dlaczego Śląsk? Dlaczego Trefl? Dyskusja o tej parze TUTAJ >>

Grzegorz Szybieniecki: Czy King jest już gotowym produktem? Oj chyba nie, Maciej Lampe nie ma zbyt wielu meczów w nogach, w drużynę dopiero wgryzają się Purvis i Kikowski, a teraz jeszcze ten Covid… Mimo tak długiej rotacji, wielu ciekawych graczy, lekko nie będzie.  

Jacek Mazurek: Powiedzmy sobie wprost – w King jest w proszku. W Szczecinie jest mnóstwo talentu, jest dobry trener, ale to wszystko może zostać zaprzepaszczone przez brak czasu na wspólne zgranie. Faktycznie, Maciej Lampe więcej siedzi na ławce niż gra, a Paweł Kikowski ma 2 celne rzuty z gry w 40 minut. Fajnie to na papierze wygląda, ale może po prostu zabraknąć i czasu i zdrowia. 

Kilku graczy Kinga jest/było chorych na Covid, a przejście tej choroby jest różne od braku objawów, przez 3 dni gorączki po 3 tygodnie na oddziale intensywnej terapii. Nie wiem jak poważnie przechodzą tę chorobę zawodnicy ze Szczecina, ani w jakiej formie będą na pierwszy mecz z Legią. Ciężko sobie wyobrazić sytuację, w której te zawirowania wcale nie wpłyną na zespół, bo w końcu nie trenowali w komplecie od kilku dobrych dni, a ostatni mecz o stawkę zagrali ładnych kilka dni temu. Na pewno nie będą mieli łatwo, ale z drugiej strony, kiedy mają wygrać playoffową serię jak nie teraz, z Maćkiem Lampe i przeciw rywalowi, który nie ma typowej gwiazdy. 

King nie jest gotowym produktem, ale mają w składzie byłego, utalentowanego gracza NBA. Czy zdrowy Lampe może przepchać King do drugiej rundy? Oliver Vidin po meczu swojej drużyny z Wilkami powiedział, że King gra lepiej, gdy Lampe siedzi na ławce. Też masz takie odczucia? Bo – zupełnie nie wchodząc w zaawansowane statystyki – widzę gracza, który może bez większych problemów generować punkt na minutę i nie za bardzo znajduję w tej lidze na niego obrońcę.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

  

 

POLECANE

tagi

Pierwsza piątka Śląska w półfinale PLK przeciwko Zastalowi, przebojowość i rosnąca jakość gry. Mateusz Szlachetka na boisku potwierdza, że przenosiny z Gliwic do Wrocławia były dobrym pomysłem. Trener Oliver Vidin także mocno chwali 22-letniego rozgrywającego.
20 / 04 / 2021 11:11
Zostały już tylko tygodnie do wielkiego wydarzenia dla polskiej koszykówki 3×3. Reprezentacja Polski w austriackim Grazu (26-30.05) zagra kwalifikacje do igrzysk olimpijskich w Tokio. Piotr Renkiel, trener kadry, mówi o przygotowaniach do tej imprezy i aktualnej sytuacji w naszym zespole.
16 / 04 / 2021 19:04
35 lat – tyle spędził na polskich i europejskich parkietach Janusz Calik. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich arbitrów skończył karierę sędziowską wraz z ostatnim meczem sezonu zasadniczego 2020/21. W rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada o tym, dlaczego czasami „pomaga” zawodnikom na parkiecie, jakie przepisy zmieniłby, gdyby mógł, i jaka jest znajomość zasad gry polskich trenerów i zawodników.
7 / 04 / 2021 8:50
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
– Jako gracz potrafi wszystko. Nie spodziewałem się, że zagramy w Europie przeciwko tak dobremu strzelcowi, a na pewno nie w Grecji – powiedział Michael Jordan w 1983 roku, wtedy jeszcze koszykarz uczelni North Carolina. Młody „MJ” komplementował w ten sposób Nikosa Galisa – do dziś największą postać greckiej koszykówki i jedną z legend europejskiego basketu.
20 / 03 / 2021 11:35