Denver Nuggets w drodze do finału

Denver Nuggets w drodze do finału

Share on facebook
Share on twitter
Nie dość głośno mówi się o tym, jak bardzo Denver Nuggets wygrali miniony trade deadline. A przecież widok Aarona Gordona u boku Nikoli Jokicia aż krzyczy: „Lakers, Clippers, Jazz - macie problem”.
Aaron Gordon / fot. wikimedia commons

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Z grubsza zawodników NBA można podzielić na sześć kategorii:

  1. Supergwiazdy – gracze, którzy w pojedynkę mogą wciągnąć swój zespól przynajmniej do finału (w ostateczności Konferencji) – od LeBrona Jamesa poczynając na Damianie Lillardzie kończąc. Nikola Jokić też tam jest. 
  1. Gwiazdy – dla ułatwienia, nie o powołania do ASG chodzi: to raczej grupa zawodników zawierająca także De’Aarona Foxa, i CJ McColluma też, której górną granicę wyznacza rozczarowujący w play-offach Paul George a dolną błyszczący w sezonie regularnym  Nikola Vucević. Jamal Murray też tam jest. 
  1. Gwiazdy drugoplanowe – zawodnicy mogący z mniejszym (Gordon Hayward w minionym sezonie Celtics) lub większym (wybierz dowolnego gracza z tercetu Mike Conley – Bogdan Bogdanović – Joe Ingles w obecnych rozgrywkach) powodzeniem pełnić rolę trzeciego/czwartego najlepszego zawodnika drużyny z ambicjami gry w finale. Michael Porter już za chwilę może tu być. 
  1. Solidni zawodnicy, którzy znaleźliby pewne miejsce w pierwszej piątce 20 drużyn NBA, choć w ekipie z ambicjami mistrzowskimi mogliby równie dobrze wylądować na ławce – Josh Richardsson i Seth Curry, którymi wymienili się przed tym sezonem Sixers i Mavs, są doskonałymi reprezentantami tej całkiem szerokiej grupy. Will Barton czy Paul Millsap też w niej są.
  2. Przydatni rezerwowi.
  3. Ligowy plankton. 

Aaron Gordon to koszykarz szczególny. Zazwyczaj po spędzeniu w NBA prawie siedmiu lat i rozegraniu ponad 400 meczów mogę bez problemu przyporządkować gracza do jednej z ww. grup. Z Aaronem Gordonem mam problem, bo mogę go sobie wyobrazić w każdej z trzech poza pierwszą i dwoma ostatnimi.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

  

POLECANE

Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.

tagi

Oceniając transfer reprezentanta Słowenii, wypada najpierw ocenić, jak tak naprawdę prezentował się Kavell Bigby – Williams i co dawał drużynie z Włocławka. Żiga Dimec na pewno nie będzie tak efektowny i eksplozywny, ale pomysł na tę zmianę jest ciekawy i wszystko powinno wyjść Anwilowi na plus.
2 / 12 / 2021 16:38
Nikt tak nie zdominował swojej drużyny na przestrzeni ostatnich 18 lat, jak Maurice Watson, do niedawna rozgrywający Twardych Pierników. Z kolei Czarni Słupsk są drużyną, w której zdobywanie punktów jest skoncentrowane wokół niebezpiecznie małej liczby graczy.
1 / 12 / 2021 21:05
Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
29 / 11 / 2021 19:05
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Jeśli spytasz fana Olympiacosu lub reprezentacji Serbii kim jest Duda, to gwarantuje, że nie pomyśli o żadnym Andrzeju, ale o wybitnym trenerze Dusanie Ivkoviciu, którego kariera trwała niemalże pół wieku. Zapraszam w podróż przez uliczki Belgradu, ateńskie hale i moskiewskie salony.
28 / 11 / 2021 17:45