Dejan Mihevc: Sezon to maraton, a nie sprint

Dejan Mihevc: Sezon to maraton, a nie sprint

"Ja cały czas sądziłem, że zostałem tu ściągnięty, aby wygrać mistrzostwo, a nie być ocenianym po wynikach na początku sezonu" - mówi Dejan Mihevc, były trener Anwilu Włocławek. W wywiadzie opowiada m.in. o swoich kilku tygodniach pracy, przyczynach niepowodzeń na starcie, kulisach pobytu na Cyprze oraz zatrudnienia Ivana Almeidy.
Dejan Mihevc / fot. Krzysztof Cichomski, King Szczecin

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty i graj w Fantasy Lidze! >>

Wojciech Malinowski: Pana kontrakt z Anwilem — jak to wszystko się zaczęło? Czy to była tylko inicjatywa agenta, który składał tam ofertę (i może w innych polskich klubach?). Czy to raczej Anwil skontaktował się pierwszy z Panem i agentem?

Dejan Mihevc: To klub odezwał się — przez mojego agenta oraz bezpośrednio do mnie.

Jak był Pana plan po podpisaniu kontraktu i na starcie budowania drużyny?

Jestem zwolennikiem pracy zespołowej i lubię włączać każdego, kto ze mną współpracuje do uczestniczenia we wszystkim, co robimy. Oczywiście, to wymaga zaufania, lojalności i dużo ciężkiej pracy. Wierzę jednak, że jeśli połączysz to wszystko, osiągniesz lepsze rezultaty i warunki pracy.

Po pierwsze, rozmawiałem z prezesem klubu, aby ustalić, jaki mamy budżet i strategię klubu. Potem, w koordynacji z asystentami, zdobyliśmy tak dużo wiedzy o graczach, jak tylko się da. Ponieważ podpisałem kontrakt bardzo późno, musieliśmy ruszać z budową tak szybko, jak było to możliwe. Podstawą we wszystkich dobrych drużynach są gracze krajowi, zatem naszym priorytetem było ściągnięcie najlepszych polskich graczy, spośród dostępnych jeszcze na rynku.

Drugim zamiarem było zatrzymanie tak wielu zawodników z poprzedniego sezonu, jak to możliwe. Sytuacja była wówczas bardzo nieprzewidywalna i nie udało się zrealizować wielu z zakładanych celów, ale wierzę, że dzięki pracy wszystkich zaangażowanych osób, wykonaliśmy dobrą robotę. W tych momentach ludzie w klubie pokazali, że są prawdziwymi profesjonalistami i entuzjastami, a organizacja stoi na wysokim poziomie.

Anwil Włocławek miał bilans 2-3 w lidze na początku sezonu i po porażce w Szczecinie został Pan zwolniony. Co Pana zdaniem poszło źle i spowodowało, że zespół nie osiągał wyników, na jakie wszyscy liczyli?

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Nigdy nie grał profesjonalnie w koszykówkę, ale rozumie ją lepiej niż większość trenerów. Ogromny fan piłki nożnej, który już ponad ćwierć wieku pracuje w baskecie na najwyższym poziomie. Furiat, który daje graczom dużo swobody. Człowiek daleki od umiłowania mediów, o którym Netflix zamierza nakręcić wysokobudżetowy dokument. Back-to-back mistrz Euroligi, który dalszych wyzwań zamierza szukać tylko w NBA, za główną przeszkodę uważając kiepską angielszczyznę. Pełen sprzeczności – Ergin Ataman.
Jest taki mem – Ryan Gosling jako dzielnice Berlina. Kreuzberg – hipsterska kurteczka, Neukölln z podbitym okiem, Marzahn okraszony kadrem z „Fanatyka” i tak dalej. ALBA i jej kibice są soczewką uwypuklającą wszelkie cechy stolicy Niemiec, która tak naprawdę z resztą kraju nie ma wiele wspólnego.

tagi

Adam Romański dołącza do grona naszych autorów. Komentator Polsatu Sport będzie publikował swój power ranking ekstraklasy oraz przybliżał sylwetki graczy, którzy powinni znaleźć się w orbicie zaintereswoań kadry narodowej.
20 / 10 / 2022 16:57
– Za każdym razem, kiedy mogło mi się wydawać, że dużo wiem o koszykówce, zostałem sprowadzany na ziemię. Starałem się pytać i dowiadywać jeszcze więcej, czerpać z ich wiedzy. Teraz chciałbym budować swoją markę i swoje nazwisko, aby mówiono, że jest to „drużyna Andrzeja Urbana” – mówi 31-letni szkoleniowiec BM Stali Ostrów, z którym rozmawia Pamela Wrona.
5 / 10 / 2022 18:10
Karol Śliwa bierze na warsztat naszą KoszKadrę i oceniam każdego z zawodników za występy na tegorocznych Mistrzostwach Europy. Polska reprezentacja zajęła w nich czwarte miejsce. Przyznaję oceny od 6 do 1, gdzie szóstka, jak w szkole, jest oceną najwyższą, a jedynka, najgorszą.
21 / 09 / 2022 16:39
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
– W Manresie jestem najstarszym zawodnikiem w drużynie i nie ukrywam, że to dla mnie nowe doświadczenie, pierwszy raz jestem w takiej sytuacji. Staram się być ostoją na ławce rezerwowych, dawać kolegom trochę spokoju, i na treningach, udzielając im wskazówek – o swojej roli w nowym klubie, współpracy z legendarnym trenerem Pedro Martinezem, ale też o tym, czy zagra jeszcze w kadrze Adam Waczyński mówi w rozmowie z PolskiKosz.PL.
29 / 10 / 2022 14:53
Kibice Crvenej zvezdy i Partizana Belgrad nie darzą się sympatią. Na podstawie tej powszechnie znanej w środowisku prawdy powstał poniższy artykuł, w którym przedzieramy się przez polityczne bagienka, mafijne przedmieścia, by ostatecznie wylądować w zadymionych flarami halach stolicy Serbii.
16 / 08 / 2022 21:10