Czego zabrakło Zastalowi w finale?

Czego zabrakło Zastalowi w finale?

Bardzo zła obrona w porównaniu z rundą zasadniczą. Za mało punktów z kontrataku. Ograniczona umiejętność wymuszania fauli i zdobywania łatwych punktów z linii rzutów wolnych. Precyzyjna analiza statystyk pokazuje, jakie sportowe aspekty zadecydowały o porażce Zastalu w finale PLK ze Stalą.
Krzysztof Sulima / fot. A. Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Każdy, kto oglądał finały PLK ma swoją teorię na temat przegranej Zastalu w finałach PLK. A co na temat tej porażki mówią liczby? Gdzie najbardziej odstawali zielonogórzanie?

Żan Tabak dość ogólnie mówił o powodach gorszej gry swojego zespołu. Padło zdanie o braku atletyczności, po utracie Ponitki i Lundberga. Jak to często bywa, na konferencjach prasowych słyszeliśmy raczej ogólniki i warto było spojrzeć w liczby. 

Znacznie słabsza obrona

W sezonie regularnym defensywa Zastalu w PLK pozwalała rywalom na 99.2 punktu na 100 posiadań. To świetny wynik szczególnie, jeśli uwzględnimy fakt, że w ataku zielonogórzanie zdobywali 120.2 punktu na 100 posiadań. W pierwszych 30 meczach tych rozgrywek statystycznie wyglądali jak kompletna drużyna. 

Ogromny problem defensywny rozpoczął się w finale. W 6 spotkaniach decydujących o mistrzostwie Polski ekipa Tabaka pozwalała na 120.3 punktu na 100 posiadań. To jest miejsce, w którym ta drużyna zanotowała ogromny regres. Między sezonem zasadniczym a finałem obrona Zastalu pogorszyła się o 21.1 punktu w przeliczeniu na 100 posiadań. 

Nawet w dwóch wygranych spotkaniach zielonogórzanie pozwalali Stali na ponad 10 punktów na 100 posiadań więcej niż przeciętnej drużynie w sezonie regularnym. Znak firmowy tej ekipy w kluczowym momencie sezonu nie istniał.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Nigdy nie grał profesjonalnie w koszykówkę, ale rozumie ją lepiej niż większość trenerów. Ogromny fan piłki nożnej, który już ponad ćwierć wieku pracuje w baskecie na najwyższym poziomie. Furiat, który daje graczom dużo swobody. Człowiek daleki od umiłowania mediów, o którym Netflix zamierza nakręcić wysokobudżetowy dokument. Back-to-back mistrz Euroligi, który dalszych wyzwań zamierza szukać tylko w NBA, za główną przeszkodę uważając kiepską angielszczyznę. Pełen sprzeczności – Ergin Ataman.
Jest taki mem – Ryan Gosling jako dzielnice Berlina. Kreuzberg – hipsterska kurteczka, Neukölln z podbitym okiem, Marzahn okraszony kadrem z „Fanatyka” i tak dalej. ALBA i jej kibice są soczewką uwypuklającą wszelkie cechy stolicy Niemiec, która tak naprawdę z resztą kraju nie ma wiele wspólnego.

tagi

Adam Romański dołącza do grona naszych autorów. Komentator Polsatu Sport będzie publikował swój power ranking ekstraklasy oraz przybliżał sylwetki graczy, którzy powinni znaleźć się w orbicie zaintereswoań kadry narodowej.
20 / 10 / 2022 16:57
– Za każdym razem, kiedy mogło mi się wydawać, że dużo wiem o koszykówce, zostałem sprowadzany na ziemię. Starałem się pytać i dowiadywać jeszcze więcej, czerpać z ich wiedzy. Teraz chciałbym budować swoją markę i swoje nazwisko, aby mówiono, że jest to „drużyna Andrzeja Urbana” – mówi 31-letni szkoleniowiec BM Stali Ostrów, z którym rozmawia Pamela Wrona.
5 / 10 / 2022 18:10
Karol Śliwa bierze na warsztat naszą KoszKadrę i oceniam każdego z zawodników za występy na tegorocznych Mistrzostwach Europy. Polska reprezentacja zajęła w nich czwarte miejsce. Przyznaję oceny od 6 do 1, gdzie szóstka, jak w szkole, jest oceną najwyższą, a jedynka, najgorszą.
21 / 09 / 2022 16:39
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
– W Manresie jestem najstarszym zawodnikiem w drużynie i nie ukrywam, że to dla mnie nowe doświadczenie, pierwszy raz jestem w takiej sytuacji. Staram się być ostoją na ławce rezerwowych, dawać kolegom trochę spokoju, i na treningach, udzielając im wskazówek – o swojej roli w nowym klubie, współpracy z legendarnym trenerem Pedro Martinezem, ale też o tym, czy zagra jeszcze w kadrze Adam Waczyński mówi w rozmowie z PolskiKosz.PL.
29 / 10 / 2022 14:53
Kibice Crvenej zvezdy i Partizana Belgrad nie darzą się sympatią. Na podstawie tej powszechnie znanej w środowisku prawdy powstał poniższy artykuł, w którym przedzieramy się przez polityczne bagienka, mafijne przedmieścia, by ostatecznie wylądować w zadymionych flarami halach stolicy Serbii.
16 / 08 / 2022 21:10