Bronisław Wawrzyńczuk: W Polsce musimy postawić na profesjonalizm

Bronisław Wawrzyńczuk: W Polsce musimy postawić na profesjonalizm

Share on facebook
Share on twitter
Jak może wyglądać reprezentacja Polski w 2025 roku? Co zrobić, by polska liga dorównała konkurencji z Europy? Sochan, Milicic jr. Balcerowski, Killian Hayes – czy istnieje jedyna słuszna droga do NBA? Rozmawiamy z Bronisławem Warzyńczukiem, skautem pracującym dla Ratiopharm Ulm i PZKosz.
Bronisław Wawrzyńczuk / fot. PZKosz

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Grzegorz Szklarczuk: Jak wyglądał twój ostatni tydzień pracy? 

Bronisław Wawrzyńczuk: Ostatni  tydzień to w moim zawodzie powrót do normalności. Odbyłem pierwszy dłuższy wyjazd międzynarodowy od czasu wybuchu pandemii. Oczywiście zdarzało mi się wylatywać na turnieje w trakcie obowiązywania obostrzeń, ale wtedy odwiedzałem tylko jedno miejsce na raz. Swobodniejsza sytuacja w przemieszczaniu się pozwoliła mi spędzić ostatni tydzień w Paryżu, Le Mans, Monachium, Ulm, a teraz siedzimy na kawie w Berlinie. 

Każdy wyjazd, nawet prywatny, staram się poświęcić na budowanie networkingu niezbędnego w mojej pracy. Będąc w Paryżu oglądałem trening INSEP-u, drugiej najlepszej akademii na świecie, po Australijskim Instytucie Sportu. Kolejnego dnia obserwowałem trening Paris Basket – nowego, ambitnego projektu w lidze francuskiej. 

W Le Mans z kolei trwał turniej przedsezonowy, gdzie miałem okazję przyjrzeć się czterem drużynom ligi francuskiej, oraz przeprowadzić liczne rozmowy z agentami i rodzicami graczy, których niegdyś rekrutowałem. 

Życie skauta nie jest łatwe, o trzeciej w nocy wróciłem ze wspomnianego turnieju do Paryża, a już o szóstej ruszałem pociągiem do Monachium żeby zdążyć na otwarcie sezonu Bundesligi, gdzie Ulm grało na wyjeździe z Bayernem. Dzień spędziłem na rozmowach i analizach wideo. 

Z kolei dziś udzielam wywiadu, wieczorem idę na mecz Alby Berlin, a jutro przepakowuję się w Polsce i ponownie wylatuję na tydzień do Włoch. 

Ile dni spędzasz w podróży w ciągu roku?

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
Niemal wszyscy wskazują na pojedynek Travis Trice kontra Robert Johnson, a tymczasem losy finału mogą zdecydować się gdzie indziej. Jak Legia poradzi sobie z Keremem Kanterem i Aleksandrem Dziewą bez Adama Kempa? Co może zrobić Śląsk, gdy warszawska obrona powstrzyma Trice’a?

tagi

Klub z Włocławka w poprzednim sezonie wyczerpał limit złych decyzji i w rok zdołał odbudować swoją pozycję sportową i dobry wizerunek. Brązowy medal to efekt słusznych wyborów personalnych i odpowiedniej mieszanki charakterologicznej stworzonej przez Przemysława Frasunkiewicza.
23 / 05 / 2022 11:31
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Mam teraz takie odczucia, że nie boję się niczego. Przez to, że tak szybko wrzucono mnie na głęboką wodę i powiedziano: „Ucz się pływać”, bez żadnego koła ratunkowego – mówi Kamil Sadowski, najmłodszy trener w 1. lidze, który zalicza bardzo udany sezon z Weegree AZS-em Politechniką Opole.
12 / 05 / 2022 19:06
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
23 / 04 / 2022 10:49