Bałagan we Wrocławiu – co czeka Urlepa? Co dalej ze Śląskiem?

Bałagan we Wrocławiu – co czeka Urlepa? Co dalej ze Śląskiem?

Share on facebook
Share on twitter
Śląsk - mimo pucharowych aspiracji - wykonał słabą pracę latem i już na początku sezonu musi ponosić koszty źle zbudowanego zespołu. Za niepowodzenia posadą zapłacił trener Petar Mijović, w jego miejsce dokonano bardzo kontrowersyjnego wyboru z Andrejem Urlepem. Czy sezon we Wrocławiu da się jeszcze uratować i jak można to zrobić?
Łukasz Kolenda / fot. A. Romański, plk.pl

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Jacek Mazurek: W ostatnich dniach pisałeś TUTAJ>> o problemach Śląska Wrocława. Wczoraj klub poinformował, że kontrakt z Petarem Mijoviciem został rozwiązany tak jak sugerowałeś. Czarnogórzec wygrał tylko 2 z 7 meczów i nawet nie dotrwał do pierwszego meczu EuroCup. Skład miał lepszy niż ten z poprzedniego sezonu a wyniki zdecydowanie gorsze. Jak bardzo jesteś rozczarowany Mijoviciem? Masz takie wrażenie, że z tego składu można było wyciągnąć więcej w pierwszych spotkaniach?

Grzegorz Szybieniecki: Ja jestem generalnie z tych, którzy uważają, że na finalny sukces jakiegoś zespołu w dużej mierze składa się praca wykonana latem i tutaj można mieć do Śląska spore uwagi. Podpisanie trenera Petara Mijovicia brzmiało nieźle (w końcu miał w CV solidne ekipy), ale już potem kolejne ruchy kadrowe powodowały mrużenie oczu i zaciskanie zębów. Brak centra z krwi i kości, niedoświadczeni rozgrywający –  wałkowaliśmy to i niestety wypaliło to wszystko w twarz Czarnogórcowi. 

Czy się spodziewałem, że będą tak słabi? No nie, rzeczywiście, bo suma talentu powinna pozwolić im prezentować się zdecydowanie lepiej. 

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

POLECANE

Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.

tagi

Oceniając transfer reprezentanta Słowenii, wypada najpierw ocenić, jak tak naprawdę prezentował się Kavell Bigby – Williams i co dawał drużynie z Włocławka. Żiga Dimec na pewno nie będzie tak efektowny i eksplozywny, ale pomysł na tę zmianę jest ciekawy i wszystko powinno wyjść Anwilowi na plus.
2 / 12 / 2021 16:38
Nikt tak nie zdominował swojej drużyny na przestrzeni ostatnich 18 lat, jak Maurice Watson, do niedawna rozgrywający Twardych Pierników. Z kolei Czarni Słupsk są drużyną, w której zdobywanie punktów jest skoncentrowane wokół niebezpiecznie małej liczby graczy.
1 / 12 / 2021 21:05
Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
29 / 11 / 2021 19:05
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Jeśli spytasz fana Olympiacosu lub reprezentacji Serbii kim jest Duda, to gwarantuje, że nie pomyśli o żadnym Andrzeju, ale o wybitnym trenerze Dusanie Ivkoviciu, którego kariera trwała niemalże pół wieku. Zapraszam w podróż przez uliczki Belgradu, ateńskie hale i moskiewskie salony.
28 / 11 / 2021 17:45