Andrzej Paszkiewicz: Czterdziestkę spędziłem w karetce

Andrzej Paszkiewicz: Czterdziestkę spędziłem w karetce

Share on facebook
Share on twitter
41-letni Andrzej Paszkiewicz to wychowanek Legionu Legionowo i jeden z najlepszych zawodników #koszwwa, jak mówi się w środowisku o warszawskiej koszykówce. W trakcie kariery - występował m.in. w Turowie, Legii, Kwidzynie, KS Piaseczno czy Zniczu Pruszków - słynął ze sprytu, inteligencji, szybkości i świetnego rzutu. Poza boiskiem wyróżniał go uśmiech i humor, co czyniło go jednym z najsympatyczniejszych graczy na polskich parkietach.
Andrzej Paszkiewicz / fot. Mariusz Sokalski, MSFOTO, mariusz.sokalski.blogspot.com

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty i graj w Fantasy Lidze! >>

W 2019 r. odniósł wypadek na motocyklu, który odebrał mu zdrowie i nieomal nie skończył się tragicznie. Po niemal dwóch latach Paszkiewicz, mimo że jeszcze niedawno był przykuty do łóżka, postanowił wrócić na parkiet – do klubu, w którym się wychował.

Andrzej Paszkiewicz: Przyznam Ci, że długo nie chciałem o tym rozmawiać, ale ucieszyłem się, kiedy napisałeś. Od dłuższego czasu unikam rozgłosu i jakoś specjalnie publicznie o tym nie mówiłem. Czas to w końcu wyrzucić z siebie. 

Piotr Wesołowicz: Pamiętasz ten dzień?

– Jakby to było wczoraj! Wielki Piątek 2019 r., przed świętami, miesiąc do moich 40. urodzin. Byłem w super nastroju – pięć dni wcześniej wygraliśmy play-outy z Księżakiem Łowicz, udało nam się utrzymać w I lidze. A ja byłem w życiowej formie.

W wieku 39 lat?

– Trudno uwierzyć, co? Nawet chłopaki się śmiali, że w końcu zacząłem bronić (śmiech). A do tego trafiałem blisko 50 proc. za trzy. Trener Andrzej Kierlewicz wściekał się, gdy łamałem zagrywkę i rzucałem, ale z drugiej strony mówił: “jeśli trafiasz, to znaczy, że miałeś rację”

O koszykówce jeszcze zdążymy. Wróćmy do dnia wypadku.

– O 15 w biurze przyszła informacja, że na dziś koniec i możemy wracać do domów. O rany, jak się ucieszyłem… W końcu czekało mnie kilka dni tylko z rodziną. Po całym sezonie poza domem w końcu odpoczynek.

Kilka minut po 15 wsiadłem na motocykl, a o 15.36 już leżałem na środku skrzyżowania w Legionowie. Raptem 700 metrów od domu. 

Śmieję się, że aby uniknąć wypadku spełnione było 99 ze stu warunków. Świeciło słońce, na niebie ani jednej chmury, sucho. Ja byłem ubrany w kombinezon, kask, jechałem normalnie przestrzegając przepisów. No, ale zabrakło jednego…

Czego?

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

Andrzej Paszkiewicz / fot. Mariusz Sokalski, MSFOTO, mariusz.sokalski.blogspot.com

POLECANE

Tak sprzyjających okoliczności – kadrowych i budżetowych – dawno w Sopocie nie było i mogą się prędko nie powtórzyć. Po sezonie określanym w klubie jako „udany”, Trefl na następne rozgrywki zostaje wyłącznie z kontraktami Karola Gruszeckiego i Pawła Leończyka, zapewne też trenera Marcina Stefańskiego. Wszystko trzeba będzie budować od nowa, tym razem już po rynkowych cenach.

tagi

– „Ciągle te sequele, prequele i innego typu przeróbki” – takie narzekania słychać ze strony kinomanów w ostatnich latach, gdy fabryka snów z Hollywood zapowiada kolejne produkcje. W ostatnich tygodniach powtarzalnym zespołem, niczym właśnie z najbardziej znanej części Los Angeles, stali się również koszykarze Enea Zastalu, których mecze ich kibice powinni włączać gdzieś w okolicach 25. minuty.
14 / 04 / 2021 10:04
35 lat – tyle spędził na polskich i europejskich parkietach Janusz Calik. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich arbitrów skończył karierę sędziowską wraz z ostatnim meczem sezonu zasadniczego 2020/21. W rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada o tym, dlaczego czasami „pomaga” zawodnikom na parkiecie, jakie przepisy zmieniłby, gdyby mógł, i jaka jest znajomość zasad gry polskich trenerów i zawodników.
7 / 04 / 2021 8:50
MIT Sloan Sports Analytics Conference to kultowa konferencja dla wszystkich analityków i statystyków koszykówki, a coraz częściej także innych dyscyplin sportu. Czego można spodziewać się po kwietniowym wydarzeniu w Bostonie i na co warto zwrócić uwagę?
10 / 03 / 2021 19:43
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
– Jako gracz potrafi wszystko. Nie spodziewałem się, że zagramy w Europie przeciwko tak dobremu strzelcowi, a na pewno nie w Grecji – powiedział Michael Jordan w 1983 roku, wtedy jeszcze koszykarz uczelni North Carolina. Młody „MJ” komplementował w ten sposób Nikosa Galisa – do dziś największą postać greckiej koszykówki i jedną z legend europejskiego basketu.
20 / 03 / 2021 11:35