Alessandro Magro: Chciałbym wrócić do Dąbrowy

Alessandro Magro: Chciałbym wrócić do Dąbrowy

Share on facebook
Share on twitter
- Możemy być z całego sezonu zadowoleni - mówi trener Alessandro Magro, zbierający pozytywne recenzje za pracę w Dąbrowie Górniczej. Włoski szkoleniowiec podsumowuje sezon MKS-u, charakteryzuje jego zawodników oraz specyfikę polskiej ligi. Deklaruje gotowość pozostanie na kolejne sezony w klubie z Zagłębia.
Alessandro Magro / fot. Krzysztof Cichomski, King Szczecin

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Wojciech Malinowski: Sezon skończyliście z bilansem 14 zwycięstw i 16 porażek, co dało 9. miejsce na koniec rozgrywek. Czy jest to dobry wynik?

Alessandro Magro: Przede wszystkim zrealizowaliśmy pierwszy i najważniejszy cel, którym dla MKS-u było utrzymanie się w lidze. Oczywiście mieliśmy swoje problemy w początkowej części sezonu, ale było to też czymś, o czym rozmawialiśmy wcześniej w klubie. Sezon zaczęliśmy bowiem z jednym zawodnikiem zagranicznym poniżej limitu, a także z kilkoma ryzykownymi wyborami graczy.

Daliśmy sobie jednak czas do stycznia, gdy mieliśmy lepiej poznać i zrozumieć to, jaki to może być dla nas sezon i o jaką pozycję możemy w jego trakcie powalczyć. W pierwszych miesiącach mieliśmy jednak problemy z chemią w zespole, kontuzjami, a także poziomem gry niektórych zawodników i ich przystosowaniem do tego, czego od nich wymagaliśmy. 

Dodatkowym utrudnieniem była długa seria spotkań wyjazdowych. Nie spodziewałem się jednak aż tylu porażek (7 z rzędu – red.) na rozpoczęcie sezonu, gdyż podczas okresu przygotowawczego wyglądaliśmy przyzwoicie.

Potem po problemach i przerwie spowodowanej CoVid-em byliśmy jednak w stanie wygrać z niezwykłych okolicznościach z Anwilem we Włocławku, co ruszyło nasz sezon z miejsca. Ludzie zresztą pytają się mnie, co się u nas zmieniło w ostatnich miesiącach i nie jest na to mi łatwo odpowiedzieć. Sposób i poziom treningu, czy zaufanie do systemu – to akurat nie uległo zmianie.

Zmienił się za to poziom pewności siebie wśród zawodników, a także w trakcie sezonu poprawiała się jakość naszej gry. Na początku mieliśmy w składzie Sachę Killeya-Jonesa i Ivana Karacicia, jednak szybko okazało się, że ten drugi gracz praktycznie nie może nam pomóc z powodu problemów z kontuzją kolana. W pierwszym meczu sezonu w Szczecinie było już widać po kilku minutach, że nie jest w stanie wnieść do zespołu to, czego potrzebowaliśmy.

Z kolei Sacha to niewiarygodny talent i gracz obdarzony wielkimi umiejętnościami. Jednak jego styl gry nie współgrał idealnie z tym, co chcieliśmy grać i co na parkiecie próbowali realizować inni zawodnicy. 

Po jego niezwykle pechowej kontuzji w końcówce meczu w Toruniu zdecydowaliśmy się przebudować drużynę, co było początkiem pozytywnych zmian w zespole i lepszej współpracy na boisku pomiędzy graczami.

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

 

POLECANE

Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.

tagi

Oceniając transfer reprezentanta Słowenii, wypada najpierw ocenić, jak tak naprawdę prezentował się Kavell Bigby – Williams i co dawał drużynie z Włocławka. Żiga Dimec na pewno nie będzie tak efektowny i eksplozywny, ale pomysł na tę zmianę jest ciekawy i wszystko powinno wyjść Anwilowi na plus.
2 / 12 / 2021 16:38
Nikt tak nie zdominował swojej drużyny na przestrzeni ostatnich 18 lat, jak Maurice Watson, do niedawna rozgrywający Twardych Pierników. Z kolei Czarni Słupsk są drużyną, w której zdobywanie punktów jest skoncentrowane wokół niebezpiecznie małej liczby graczy.
1 / 12 / 2021 21:05
Przed okienkiem – mniej lub bardziej umiarkowany optymizm. Po okienkach – smutek, rozczarowanie i panika. Wokół kadry Igora Milicica mamy mnóstwo emocji, a najbardziej na razie brakuje spokoju i cierpliwości.
29 / 11 / 2021 19:05
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Najlepsza koszykarsko drużyna NBA robi też doskonałą robotę marketingową i biznesową, świetnie wykorzystując lokalne klimaty. Bucks potrafią prowincjonalne położenie Milwaukee przekuwać w atut i przeżywają właśnie chwile wielkiej chwały. Brakuje już tylko mistrzostwa!
Nie było rozczarowania, ale jednak można było liczyć, że w ataku nie będziemy musieli oglądać takich męczarni. Niemcy wybili nas z rytmu bardzo prostymi metodami. Za późno postawiliśmy na grę do Aleksandra Balcerowskiego, Marcel Ponitka to nie rozgrywający, a Jakub Garbacz, w tej sytuacji personalnej, po prostu musiał grać dużo.
29 / 11 / 2021 9:24
Jeśli spytasz fana Olympiacosu lub reprezentacji Serbii kim jest Duda, to gwarantuje, że nie pomyśli o żadnym Andrzeju, ale o wybitnym trenerze Dusanie Ivkoviciu, którego kariera trwała niemalże pół wieku. Zapraszam w podróż przez uliczki Belgradu, ateńskie hale i moskiewskie salony.
28 / 11 / 2021 17:45