Adam Waczyński: Powinna rozstrzygnąć dogrywka

Adam Waczyński: Powinna rozstrzygnąć dogrywka

Share on facebook
Share on twitter
Adam Waczyński wreszcie wrócił do reprezentacji Polski. Jak grało mu się w meczu z Hiszpanią i jak z jego perspektywy wyglądała sytuacja z ostatniej sekundy, zakończona kontrowersyjnym gwizdkiem sędziego? Doświadczony skrzydłowy opowiada też o rywalizacji z klubowymi kolegami z Malagi.
Adam Waczyński / fot. FIBA Europe

 

Dołącz do Premium – czytaj całe teksty! >>

Reprezentacja Polski w piątkowy wieczór dosłownie do ostatniej sekundy walczyła o zwycięstwo w Gliwicach z Hiszpania. Ostatecznie to rywale wygrali 89:88, a zdecydował o tym trafiony rzut wolny Frana Guerry, którego wcześniej, zdaniem sędziów, w walce o zbiórkę sfaulował Adam Waczyński.

– Nadal nie wiem, w jaki sposób tam faulowałem i co zrobiłem Franowi Guerrze. Myślę, że w takim meczu i takim momencie czegoś takiego się po prostu nie gwiżdże. To była walka o zbiórkę, nie było żadnego pociągnięcia za rękę, czy czegoś podobnego. Dodatkowo to Hiszpan opierał się w tej sytuacji ręką na moich plecach – wspomina tamtą sytuację Waczyński.

31-letni strzelec powrócił do zespołu narodowego po ponad rocznej przerwie. Zdobył 11 punktów, chociaż nie trafił kilku rzutów, które w innych spotkaniach zazwyczaj zamienia na punkty. W samej końcówce, na 90 sekund przed końcem, nie pomylił się za to w rzucie za 3, który dał Polsce prowadzenie 85:83.

– Myślę, że był to w miarę dobry mecz całego zespołu, graliśmy naprawdę nieźle. Obie drużyny nie ustrzegły się jednak również błędów. W 4. kwarcie może popełniliśmy za dużo strat, co dało Hiszpanom łatwe punkty, które mogły zaważyć na końcowym wyniku. Walczyliśmy, każdy dawał z siebie wszystko na parkiecie – ocenia piątkowe spotkanie „Waca”.

Czysta pozycja najważniejsza

Treść dostępna tylko dla
Użytkowników Premium!

Zaloguj się aby zobaczyć dalszą część wpisu!

 

POLECANE

Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
Niemal wszyscy wskazują na pojedynek Travis Trice kontra Robert Johnson, a tymczasem losy finału mogą zdecydować się gdzie indziej. Jak Legia poradzi sobie z Keremem Kanterem i Aleksandrem Dziewą bez Adama Kempa? Co może zrobić Śląsk, gdy warszawska obrona powstrzyma Trice’a?

tagi

Klub z Włocławka w poprzednim sezonie wyczerpał limit złych decyzji i w rok zdołał odbudować swoją pozycję sportową i dobry wizerunek. Brązowy medal to efekt słusznych wyborów personalnych i odpowiedniej mieszanki charakterologicznej stworzonej przez Przemysława Frasunkiewicza.
23 / 05 / 2022 11:31
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Sokół i Górnik zagrają dziś trzeci mecz finału 1. ligi. Rywalizacja (stan 1:1) jest ciekawa, ale towarzyszy jej też mnóstwo pytań, nie tylko kibiców. Czy któryś z tych klubów będzie sprostać finansowym wymaganiom ekstraklasy? Czy ewentualnie w Łańcucie byłoby w ogóle gdzie grać? Przyglądamy się sytuacji organizacyjnej w obu miejscach.
21 / 05 / 2022 10:23
Mam teraz takie odczucia, że nie boję się niczego. Przez to, że tak szybko wrzucono mnie na głęboką wodę i powiedziano: „Ucz się pływać”, bez żadnego koła ratunkowego – mówi Kamil Sadowski, najmłodszy trener w 1. lidze, który zalicza bardzo udany sezon z Weegree AZS-em Politechniką Opole.
12 / 05 / 2022 19:06
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
Anwil Włocławek pozwalał rywalom na rekordową liczbę rzutów za 3 punkty, ale była to przemyślana taktyka. Dużo częściej rzucali słabsi strzelcy w drużynie przeciwnika, a specjaliści od trójek mieli gorsze pozycje i notowali spadek skuteczności.
Zmarły 28 kwietnia Zoran Sretenović w Polsce znany przede wszystkim jako świetny rozgrywający z czasów gry dla Stali Ostrów w latach 1998-2001 i trener w Starogardzie, Koszalinie i Ostrowie. Jednak na terenach byłej Jugosławii był naprawdę kimś – każdy kojarzy go z występów dla otoczonej niemal boskim kultem Jugoplastiki Split, a w Niemczech z pierwszym krajowym pucharem dla Bambergu. Zapraszamy do cofnięcia się do przełomu lat 80’ i 90’, razem ze wspominającymi kolegę legendami: Dino Radją, Bożidarem Maljkoviciem, Żanem Tabekiem i przedstawicielami Brose Bamberg.
18 / 05 / 2022 12:00
– Nasz wiceprezydent powiedział mi ostatnio, że kiedy się do mnie zgłosili, zastanawiał się, po co klubowi dyrektor sportowy. Przecież przez tyle lat nie było takiej potrzeby. Teraz mówi mi, że nie ma pojęcia, jakim cudem tak długo funkcjonowali bez dyrektora sportowego (śmiech) – o swojej roli w SIG Strasbourg w rozmowie z PolskiKosz.pl opowiada Nicola Alberani.
23 / 04 / 2022 10:49